Handlowiec trzeci raz w tym tygodniu rysuje klientowi na kartce, jak działa system. Klient kiwa głową. Wieczorem próbuje powtórzyć to swojemu szefowi i się gubi. Półtoraminutowy film można wysłać mailem dalej. Za każdym razem tłumaczy tak samo, także wtedy, gdy handlowca nie ma w pokoju.
Explainer video robi jedną rzecz: wyjaśnia. Najlepiej działa tam, gdzie produktu nie widać albo trudno go pokazać kamerą: przy oprogramowaniu, usługach finansowych, procesach w fabryce, urządzeniach zamkniętych w obudowie. Animacja pokaże drogę zamówienia, przepływ danych czy wnętrze maszyny. Przy sprzęcie technicznym często sięga się po animację 3D, przy usługach po płaską grafikę i typografię kinetyczną.
Jak powstaje
- Brief: do kogo mówi film, co widz ma zrozumieć i co ma zrobić po obejrzeniu.
- Scenariusz: tekst lektora i opis scen. Tu zapada najwięcej decyzji.
- Storyboard: szkice kolejnych kadrów.
- Plansze stylu: kilka dopracowanych klatek, które pokazują, jak film będzie wyglądał.
- Animatik: storyboard ułożony w czasie, z roboczym lektorem.
- Animacja i dźwięk: ruch, nagranie lektora, muzyka, efekty.
- Wersje: formaty pod kanały, napisy, wersje językowe.
Najczęstsze błędy
Pierwszy to scenariusz zatwierdzony na oko. Zanim go przyjmiesz, przeczytaj go na głos ze stoperem w ręku. Jeśli nie mieści się w zakładanym czasie bez pośpiechu, tnij treść, a nie przyspieszaj lektora.
Drugi to film o wszystkim. Pięć funkcji, trzy grupy klientów i historia firmy w jednej minucie dają film, z którego widz nie zapamięta niczego. Lepiej zrobić dwa krótsze filmy dla dwóch grup odbiorców niż jeden przeładowany.