Zarząd chce, żeby nowy katalog wyglądał „premium”. Na okładce lądują więc naraz folia soft touch, złocenie, lakier 3D i tłoczenie. Każdy efekt zabiera uwagę pozostałym, a każda pozycja dopisuje koszt i czas w produkcji. Mówimy wtedy wprost: jedno dobrze dobrane uszlachetnienie zrobi więcej niż cztery naraz.
Efekty, które wyróżniają fragment druku, działają najlepiej, gdy wskazują jedną rzecz: logo, nazwę produktu albo tytuł. Reszta okładki zostaje spokojna.
Najczęstsze rodzaje
- Foliowanie: cienka folia na całej powierzchni, błyszcząca, matowa albo soft touch. Chroni okładkę przed przetarciem i zmienia jej dotyk.
- Lakier wybiórczy: błyszczący lakier tylko w wybranych miejscach, najlepiej widoczny na matowym tle.
- Hot stamping: złota, srebrna albo kolorowa folia dociśnięta rozgrzaną matrycą. Daje metaliczny połysk, którego nie da druk CMYK.
- Tłoczenie: wypukły albo wklęsły relief w papierze, wyczuwalny pod palcem.
Obok nich w ofertach drukarni stoi wycinanie wykrojnikiem, czyli nietypowy kształt albo okienko w okładce. To raczej obróbka introligatorska, ale planuje się ją razem z uszlachetnieniami.
Zanim zamówisz
Uszlachetnienie planuje się od początku projektu, a nie dokleja na końcu. Lakier, folia metaliczna i tłoczenie potrzebują w pliku osobnej maski, czyli kształtu, który wyznacza, gdzie ma być efekt. Sposób jej zapisu podaje drukarnia.
Dużo zależy od papieru. Ten sam lakier, który na matowej folii wyraźnie błyszczy, na papierze niepowlekanym wsiąka i prawie znika. Tłoczenie potrzebuje grubego, miękkiego papieru, więc gramaturę wybiera się razem z uszlachetnieniem.
Hot stamping i tłoczenie wymagają matrycy, czyli metalowej formy robionej pod projekt. Przy stu wizytówkach jej koszt rozkłada się na niewiele sztuk, przy kilku tysiącach katalogów prawie znika. Przy krótkich seriach część drukarni proponuje cyfrowe odpowiedniki lakieru i folii, które matrycy nie potrzebują.
Ekran nie pokaże połysku ani reliefu. Efekt oceniaj na próbkach z drukarni, najlepiej na tym samym papierze, na którym pójdzie nakład.