Zdjęcie w portfolio prawie nie pokazuje tłoczenia. Widać je dopiero w bocznym świetle, a najlepiej czuć pod palcem, gdy ktoś bierze do ręki wizytówkę, okładkę albo pudełko. Sprawdza się więc na rzeczach, których się dotyka: akcydensach, okładkach i opakowaniach. Tą samą techniką wytłacza się alfabet Braille’a na opakowaniach leków.
Rodzaje tłoczenia
- Wypukłe (embossing): wzór wystaje ponad powierzchnię papieru.
- Wklęsłe (debossing): wzór jest wciśnięty w papier.
- Na sucho, czyli ślepe: sam relief, bez farby i folii. Na grubym, barwionym papierze pracuje wtedy tylko cień.
- Z drukiem albo folią: relief trafia dokładnie w wydrukowany element albo w hot stamping. Matryca musi wtedy trafić w druk, a to trudniejsze zadanie dla drukarni.
- Wielopoziomowe: kilka wysokości w jednym wzorze, robione matrycą rzeźbioną zwykle w mosiądzu.
Na co uważać
- Druga strona. Tłoczenie zostawia z tyłu arkusza lustrzany ślad. Na dwustronnej wizytówce to miejsce zostaw puste albo zaprojektuj razem z przodem. W okładce katalogu ślad wypada na jej wewnętrznej stronie.
- Papier. Najlepiej tłoczą się grube, miękkie papiery niepowlekane. Cienki papier powlekany przy głębokim tłoczeniu pęka na krawędziach wzoru. O gramaturze rozmawiaj z drukarnią, zanim zamkniesz projekt.
- Detal. Drobne litery i cienkie linie zlewają się w relief. Tłoczenie lubi proste, wyraźne kształty, np. sygnet zamiast pełnej nazwy z hasłem.
Tłoczenie a lakier 3D
Jeśli ślad z tyłu przeszkadza, alternatywą jest wypukły lakier wybiórczy w wersji 3D. Wypukłość daje wtedy warstwa lakieru, a papier zostaje płaski. W dotyku to inny efekt: lakier jest gładki i błyszczący, a tłoczony papier zachowuje swoją fakturę.