Interfejs to ta część produktu, którą klient ma przed oczami i pod palcem. Projektant UI decyduje, jak wygląda przycisk i czy w ogóle widać, że to przycisk. Ustala też wygląd pól formularza, komunikatów o błędach, menu na telefonie i kart produktów.
Granica z UX jest płynna. UX ustala, co ma się wydarzyć i w jakiej kolejności. UI ustala, jak to wygląda i jak się to obsługuje. Często robi to ten sam zespół, bo jedno bez drugiego nie działa.
Po czym poznać dobry interfejs
- Czytelność. Tekst wyraźnie odcina się od tła, a stopień pisma da się przeczytać na telefonie w tramwaju.
- Przewidywalność. Przycisk wygląda jak przycisk, link jak link. Ten sam element działa tak samo na każdej podstronie.
- Hierarchia. Od razu widać, co na ekranie jest najważniejsze. Gdy wszystko jest pogrubione i kolorowe, nic się nie wyróżnia.
- Komplet stanów. Przycisk w trakcie ładowania i nieaktywny, pole puste, wypełnione i z błędem. Zapomniane stany wychodzą dopiero przy wdrożeniu i wtedy programista zgaduje.
- Ruch z sensem. Mikrointerakcje potwierdzają działania i pokazują, że coś się dzieje.
UI i marka
Interfejs to też część marki. Kolory, kroje pisma, ikony i sposób, w jaki elementy się poruszają, powinny wynikać z identyfikacji wizualnej, a nie z gotowego szablonu. Strona marki dla nastolatków może być głośna i pełna ruchu, strona kancelarii prawnej spokojna i rzeczowa. Obie muszą być czytelne.
Żeby kolejne ekrany nie powstawały od zera, elementy interfejsu zbiera się w design system. Nowa podstrona wygląda wtedy jak reszta, a zespół nie projektuje przycisku po raz piąty.