Ścianka sponsorska na konferencji. Kilkanaście logo w ciasnej siatce, każde prawie dotyka sąsiada. Z trzech metrów widać kolorową mozaikę, a nie nazwy firm. To samo dzieje się na plakacie, gdy ktoś dosuwa numer telefonu do logo, bo zabrakło miejsca.
Pole ochronne temu zapobiega. To pas wolnej przestrzeni wokół znaku, do którego nie wchodzi nic innego. Dzięki niemu logo czyta się jako osobny element, a nie fragment sąsiedniej grafiki czy tekstu.
Jak się je wyznacza
W księdze znaku pole ochronne rysuje się wokół logo i opisuje modułem wziętym z samego znaku, np. wysokością litery albo szerokością sygnetu. W logo PR Plastics tym modułem jest odstęp między PR a PLASTICS. Moduł jest wygodniejszy od milimetrów, bo rośnie i maleje razem z logo. Ta sama zasada działa więc na wizytówce i na banerze.
Pole ochronne to minimum. Więcej wolnego miejsca zostawić wolno zawsze. Nie jest też ramką ani tłem, więc na gotowych materiałach go nie widać. Obok niego księga podaje zwykle wielkość minimalną, czyli drugą granicę, której nie wolno przekraczać.
Pole ochronne a margines bezpieczeństwa
Te dwie rzeczy łatwo pomylić. Pole ochronne trzyma inne elementy z dala od logo. Margines bezpieczeństwa trzyma teksty i logo z dala od linii cięcia w druku. Na ulotce działają oba naraz: wokół logo musi być wolne miejsce, a samo logo nie może stać za blisko krawędzi formatu.