Bez księgi znaku logo szybko zaczyna żyć własnym życiem. Drukarnia rozciąga je, żeby pasowało do banera. Ktoś w marketingu zmienia kolor, bo na zdjęciu lepiej wygląda. Partner wkleja na swoją stronę plik JPG z białym prostokątem dookoła, bo tylko taki dostał mailem. Po roku firma ma pięć wersji logo i żadna nie jest tą właściwą.
Księga znaku zamyka ten temat jednym dokumentem. Kto dostaje logo, dostaje też zasady.
Co zawiera
- konstrukcję znaku i jego proporcje,
- wersje: podstawową, poziomą, pionową i uproszczoną,
- wersję achromatyczną i kontrę,
- pole ochronne i wielkość minimalną,
- kolory w zapisach CMYK, RGB, HEX i Pantone,
- dopuszczalne tła,
- przykłady złego użycia: rozciąganie, obracanie, cienie, zmiana kolorów.
Do księgi dołączamy komplet plików: wektory do druku, PNG i SVG na ekrany, wersje do haftu czy grawerunku, jeśli są potrzebne.
Księga znaku, księga identyfikacji, brandbook
Te nazwy często mieszają się w ofertach, a znaczą co innego. Księga znaku dotyczy tylko logo. Księga identyfikacji wizualnej opisuje cały system: kolory, typografię, ikony, siatki, zdjęcia i wzory materiałów. Brandbook idzie najdalej i obejmuje też strategię oraz sposób mówienia marki.
Małej firmie na start często wystarczy księga znaku. Firmie z działem marketingu, kilkoma agencjami i siecią partnerów nie wystarczy, bo każdy z nich zacznie dopowiadać brakujące zasady po swojemu.