Logo na opakowaniu zajmuje często kilka centymetrów kwadratowych, a na ściance targowej ułamek powierzchni. Resztę trzeba czymś wypełnić. Jeśli nie zrobi tego system, zrobi to przypadek: zdjęcie ze stocka, gradient z szablonu albo pusta biel.
Pattern daje tej powierzchni charakter marki. Pracuje na kartonie w magazynie, na papierze do pakowania, w tle posta i na ścianie w biurze. Dobrze zaprojektowany wzór rozpoznaje się, zanim ktoś znajdzie wzrokiem logo.
Skąd brać wzór
Najmocniejszy pattern wynika z samej marki, a nie z katalogu gotowych wzorów. Wtedy coś opowiada.
Identyfikacja PR Plastics, firmy recyklingowej, jest zbudowana z kropek. Kropki to granulki regranulatu, czyli plastiku po recyklingu.
Często punktem wyjścia jest sygnet albo jego fragment. W systemie marki pattern jest jednym z elementów klucza wizualnego, obok kolorów, typografii i zdjęć.
Gdzie łatwo o błąd
- Czytelność. Na gęstym wzorze tekst przestaje być czytelny. Dobra księga identyfikacji mówi, gdzie pattern może leżeć pod tekstem, a gdzie nie.
- Skala. Ten sam wzór musi działać na wizytówce i na ścianie. Często potrzebne są dwie albo trzy gęstości.
- Łączenie. Moduł, który się powtarza, musi łączyć się bez widocznych szwów. W druku na tkaninach i tapetach taki moduł nazywa się raportem.
- Nadmiar. Wzór na każdej powierzchni przestaje wyróżniać i zaczyna męczyć. Czasem najlepiej działa jako akcent.