Zanim ktoś zadzwoni do firmy, zwykle sprawdza jej stronę. Kupiec chce wiedzieć, czy firma udźwignie zamówienie, kandydat szuka ofert pracy, inwestor raportów. Jeśli strona w kilka chwil nie odpowie na ich pytanie, nikt nie zadzwoni, żeby dopytać. Otworzą stronę konkurencji.
Dobra strona firmowa szybko mówi, co firma robi, dla kogo, dlaczego można jej zaufać i jak się z nią skontaktować. Gdy grup odbiorców jest kilka, każda potrzebuje własnej ścieżki. To zadanie dla architektury informacji, którą układa się przed projektem graficznym.
Strona firmowa, landing page i sklep
Landing page to jedna strona pod jedną kampanię i jeden cel. Sklep internetowy sprzedaje: ma koszyk, płatności i dostawy. Strona firmowa opowiada o całej firmie i prowadzi do kontaktu. Wiele firm potrzebuje wszystkich trzech, ale każdą z tych rzeczy projektuje się pod inne zadanie.
Strona wizytówka, czyli jedna albo kilka podstron z ofertą i kontaktem, sprawdzi się w małej firmie usługowej. Producent z kilkoma liniami produktów i rynkami zagranicznymi szybko z niej wyrośnie.
Gdzie strony firmowe się psują
Kilka miesięcy po premierze okazuje się, że każda zmiana wymaga programisty, więc nikt strony nie aktualizuje. Tymczasem dział marketingu musi móc sam dodać aktualność, podmienić zdjęcie czy dopisać produkt. Dlatego panel edycji, czyli CMS, projektujemy pod ludzi, którzy będą z niego korzystać na co dzień.
Słabiej widać to, co dzieje się pod spodem. Strona jest ładna, ale wolna, złożona z kilkudziesięciu wtyczek i od dawna nieaktualizowana. Na taką stronę łatwo się włamać, a zhakowana witryna potrafi rozsyłać spam albo witać klientów ostrzeżeniem przeglądarki. Wygląd nic nie mówi o tym, czy strona działa i czy jest bezpieczna. Pilnujemy więc obu rzeczy naraz: projektu i techniki.